Gra pozorów

Napisał

Spotkania Pana Jezusa z faryzeuszami i uczonymi w Piśmie zawsze niosły ze sobą duży ładunek emocji. Zresztą, to zrozumiałe. Krytyka Jezusa godziła przecież w ich nieskazitelny wizerunek, obraz siebie jako oddanych Bogu przywódców narodu doskonale zachowujących przepisy Prawa.
Kiedy czytam ten fragment Ewangelii też się wewnętrznie burzę, irytuję. Złość nawet mnie ogarnia. No bo chyba, jak oni, grając w pozory zapomniałem, że słowo – co prawda – uczy, ale tylko osobisty przykład życia pociąga…

Łk 11, 46-54