Cwaniak czy orędownik…

Napisał

„Przyparty do muru” cwany zarządca oddaje swemu panu jego należność dłużników wraz z tym, co wcześniej przez zawyżone stawki od nich ukradł, stając się w ten sposób dobrym w oczach wszystkich, ocalając swoją skórę.

Perfekcyjny przykład jak powinniśmy starać się ze wszystkich sił, by nie stracić życia wiecznego. Gdybyśmy jako chrześcijanie użyli tyle sprytu i energii w sprawach duchowych, mających przecież wieczne skutki, jak to robimy w sprawach doczesnych, wtedy mielibyśmy się dobrze zarówno w tym, jak i w przyszłym życiu.