Anioł Pański zwiastował panu Józefowi

Napisał

Powinno być: „Pannie Maryi”! A jednak… Jej „tak” to nie tylko Jej prywatne „tak”. To nie tylko zgoda na kłopoty w Jej życiu. To również zgoda na kłopoty w życiu Jej bliskich, w życiu Józefa. Będzie musiał zmierzyć się z plotkami, z zawałem zaufania w sercu: „zdradziła mnie?”

Po co Panu Bogu takie historie? Nie mógł jakoś inaczej tego wymyślić? Spokojniej? Może i mógł. A może lubi właśnie takie historie: pełne niebezpieczeństw, przeciwności, nieprzewidywalnego? Może lubi, jak na końcu książek z naszymi życiowymi historiami, w ostatnim zdaniu piszemy: … i skończyło się wszystko dobrze, bo dla Boga nie ma nic niemożliwego…