Nowa, rewalacyjna dieta! Efekt nieoczekiwany!

Napisał

Dziwaczną dietę miał ten prorok Ezechiel, oj, dziwaczną… Żeby książki zżerać? I obwieszczać światu, że smakują jak miód? (Ez 2,8 – 3,4). Kto nigdy nie kochał, ten Ezechiela nie zrozumie… Jak cenne, jak upragnione, jak wyczekiwane, jak utęsknione, jak ważne są słowa…  Od ludzi, od Boga… Psalm dzisiejszy (119) mówi: „Jak słodka jest Twoja mowa dla mego podniebienia, ponad miód słodsza dla ust moich. Nad miód są słodsze Twoje przykazania. Napomnienia Twoje są moim dziedzictwem na wieki, bo są radością dla mojego serca. Zaczerpnę powietrza otwartymi ustami, bo pragnę Twoich przykazań”. Tak. Zatęsknić za Bożym Słowem, a potem się na nie rzucić to odnaleźć radość serca i powietrze. Szczególnie, jeśli Słowo mówi takie rzeczy, jak np. dzisiejsza Ewangelia (Mt 18,1-5.10.12-14). O tym, że Pan Jezus zostawi 99 perfekcyjnych owiec i pójdzie poszukać tej jednej, która ma duchową niedowagę, bo żarła nie te książki, nie te zwoje, nie ten pokarm, pomyliła diety.