Biada…

Napisał

Zatwardziałe moje serce, które nie wsłuchuje się w głos Pański, głęboko rani Miłość, z której ten głos się wydobywa, a Bóg okazuje swą miłość w pełni przez przebaczenie, w nie mniejszym jednak stopniu okazuje ją także przez upomnienie. „Biada”, które Pan Jezus wypowiedział wobec Betsaidy i Korozain, to pełne dramatu i tęsknoty ponadczasowe wołanie Boga za człowiekiem, który się zagubił i dąży ku duchowej zagładzie. To budzące trwogę „biada” jest pełnym miłości i cierpienia upomnieniem dla mnie, który być może nie wsłuchuję się w słowa Ewangelii, nie wprowadzam tych słów w życie, choć przecież ich słucham wielokrotnie we mszy i w czasie osobistego czytania.