Modlitwa i miecz

Napisał

Nie jest trudno znaleźć sto argumentów na to, że Pan Bóg nie wysłuchuje naszych modlitw, że nam nie pomaga, że o nas zapomina; jednak takie myśli nie pochodzą od Niego i do Niego nie prowadzą. Naszym zadaniem jest więc walczyć, żeby tych myśli do siebie nie dopuszczać, a przyjmować – tak jak radzi św. Jan w pierwszym czytaniu – tych, którzy pochodzą od Boga – Jego natchnienia. Jest to zatem walka, zmaganie, bitwa – przede wszystkim z własnymi myślami, z pokusami, brakiem nadziei: orężem jest nieustanna modlitwa i wytrwałość.

Liturgia Słowa