Blisko, coraz bliżej…

Napisał

Mali jesteśmy. Zwłaszcza w obliczu żywiołów i katastrof. Mizerni, zrozpaczeni, zalęknieni, zagubieni… Jednak w tych dramatycznych opisach tego, co nastąpi, którymi przy końcu roku liturgicznego karmi nas Słowo jest wiele pociechy. Zwłaszcza dla tych, co chcą trwać przy Panu. On przecież nie chce mojej zguby. Jest moim odkupieniem!