Oddanie uszu

Napisał

Zaciekawiło mnie, że Pan Jezus w jednym rzędzie stawia obżeranie się, pijaństwo i przyjmowanie trosk – o ile picie i jedzenie zależy od nas, to troski chyba mniej… A jednak zamartwianie się czymś, to nic innego jak słuchanie podpowiedzi, podszeptów czy po prostu głosu nie-Pana-Jezusa. Prawdziwe czuwanie (a On przyjdzie niebawem) i modlitwa z sercem nie ociężałym, to uznanie, że tylko Jezus jest godny słuchania, to oddanie Mu na własność naszych uszu.

Liturgia Słowa

Dziś w kościołach franciszkańskich obchodzimy święto wszystkich świętych Zakonu Serafickiego: tych czyli, którzy dali posłuch Słowu Pana, a nie swoim lękom, obawom, chęciom czy pragnieniom.