Wypadło mi z głowy

Napisał

Kiedy trędowaty z dzisiejszej Ewangelii po uzdrowieniu zaczął – chyba z radości? – trajkotać dookoła o tym, co się stało, być może zapomniał z tego wszystkiego, że ma iść do kapłanów; a już z pewnością wyleciało mu całkiem z głowy, że ma nikomu nie mówić o tym, co zaszło. Na pustyni Izraelici widzieli mnóstwo cudów, które Bóg uczynił specjalnie dla nich, mówił do nich, ale te znaki i słowa jakoś wypadły im z głowy tak, że wystawiali Pana na próbę. Mi też z głowy wypadają ważne sprawy, słowa, znaki, których przecież nie jeden raz doświadczyłem z ręki Pana Boga: wydaje mi się, że wytrwała i pokorna modlitwa pomoże mi zachować w sercu i głowie to, co dla mnie ważne.

Liturgia Słowa