Wołaj wniebogłosy

Napisał

No, ja bym chciał, żeby inni byli dla mnie wyrozumiali, żeby pamiętali, że często popełniam błędy, żeby zapominali o moich niedociągnięciach i nie patrzyli na mnie przez pryzmat tego, co zrobiłem źle. A Pan Jezus na to: „Ładnie, ale czy ty postępujesz wobec nich w taki właśnie sposób, czy stosujesz to wobec innych?” I kiedy okazuje się, że oczywiście nie, wtedy pozostaje mi już tylko modlitwa Estery (czyli w sytuacji po ludzku bez wyjścia) i zaufanie Jezusowi, że dam mi to, o co wołam, czyli przemienione serce.

Liturgia Słowa