Lek na depresję sezonową – pachnący Chleb

Napisał

Oj, jak czasami blisko do tego Eliasza z pierwszego czytania. Smutny jest, a może nawet cierpi na depresję. Poradził sobie z 450 prorokami Baala, a przestraszyła go jedna narwana baba. Anioł Pański najpierw organizuje mu dziwną terapię – do polecenia od czasu do czasu każdemu komu źle – każe mu się porządnie wyspać i coś zjeść. A potem daje mu Boży pokarm, tajemniczy jakiś, co sił daje na 40 dni drogi. Lepszy niż wszystkie dopalacze i napoje energetyczne razem wzięte.

A w Ewangelii Jezus mówi o sobie, że jest pokarmem, że jest jak Chleb. A św. Paweł w drugim czytaniu powie o Nim, że jest wydany na „wdzięczną wonność”. Wyobrażam sobie kogoś dobrego jak świeżutki, pachnący chleb. Jezus taki jest. Zadanie na dziś? Wołać o Ducha Świętego. Bo tylko On jest Ogniem, który może nas dobrze wypiec.