Belki, drzazgi i kurza ślepota

Napisał

Przypowieść z dzisiejszej ewangelii jest tak współczesna, dotykająca, że obnażająca moją (naszą) hipokryzję, że za każdym razem kiedy ją słyszę, ciarki mi po plecach przechodzą, bo uświadamiam sobie każdy przypadek gdy wypominam mojemu bratu „drzazgi” tylko po to, by zakryć swoje własne o wiele większe „belki”…

Tak samo duchowa „kurza ślepota” może doprowadzić do tragedii obu ślepych, bo pomóc możemy komuś tylko wtedy gdy sami będziemy sprawni, podobnie jak w momencie dekompresji w samolocie gdy wypadają maski tlenowe, należy najpierw założyć własną maskę i dopiero potem pomóc innym…

Chciejmy zatem zaczerpnąć tego uzdrawiającego „tlenu” od prawdziwego Lekarza, który chce tylko dobra na każdej płaszczyźnie naszego życia.