Brzuchem do góry

Napisał

Izraelici leżeli brzuchami do góry zajęci sobą i swoim życiem, niezbyt interesując się sprawami świątyni Pana; większe zainteresowanie (choć zmieszane z niepokojem) wykazywał Herod. I tak może być w moim życiu – jeśli się rozleniwię, przestanę nieustannie myśleć o Panu Jezusie, przestanę zabiegać o Jego sprawy, a zajmę się samym sobą, wtedy tylko patrzeć, a nawet niewierzący okażą się gorliwsi ode mnie. Czas zatem – jak podaje pierwsze czytanie – wyruszyć w góry (w sensie duchowym, wspinać się na wyżyny), a nie leżeć brzuchem do góry.

Liturgia Słowa