Postawimy trzy namioty…

Napisał

W chwilach dramatu, zniechęcenia i beznadziei chciałoby się doświadczyć pociechy. Takiego dotknięcia łaski, która wszystko porządkuje i przemienia. Dla tych wybranych Apostołów z pewnością takim momentem było opisywane wydarzenie na górze Tabor.
Pomyślałem sobie, że też chciałbym tam być. Przeżyć to spotkanie. Dotknąć tej oślepiającej bieli jak z ikony Teofana Greka. Przepalić życie łaską.
Namiot mam swój, więc dla nikogo nie będę ciężarem…