Macie pecha, czyli to nie koniec historii

Napisał

Gdyby słowa św. Piotra do Żydów zapisać w języku bardziej nowoczesnym, to mogłyby brzmieć tak: „No, macie pecha, bo akurat Ten, którego zabiliście okazał się szefem wszystkich szefów, od którego wszystko zależy”; wówczas słuchacze powinni dostać gęsiej skórki i naprawdę czuć ciarki na plecach ze strachu przed zemstą. Tyle, że tak mogłoby być w sytuacji tylko ludzkiej – tu zaś chodzi o Jezusa, który plan zbawienia wypełnił z miłości i z wielkim pragnieniem ratowania nas, a nie oskarżenia czy ukarania. A więc ta historia nawet po Jego śmierci płynie dalej i wychodzi daleko poza pusty grób, przed którym płacze Magdalena: Jezus przychodzi, by ją wysłać dalej, by mogła doświadczać piękna tej niezwykłej historii Paschy, której doświadczamy i my dzisiaj.

Liturgia Słowa