Duch na języku

Napisał

Z wystraszonych rybaków, pochodzących z zapyziałej Galilei, którzy byli tym bardziej zagubieni w wielkim mieście (Jeruzalem), apostołowie stają się mężami zdolnymi przeciwstawić się odważnie Sanhedrynowi (najwyższa władza sądownicza); skąd taka zmiana? „Ten bowiem, kogo Bóg posłał, mówi słowa Boże: a z niezmierzonej obfitości udziela mu Ducha” – wyjaśnia Jezus Nikodemowi, a św. Piotr dopowiada, że otrzymuje Go ten, kto jest posłuszny Bogu. I to jest jedyny sposób, żeby przestać się bać, żeby zdobyć mądrość i prawdziwą wolność, która pozwoli mówić nie to, co przyniesie na język ślina, ale Duch.

Liturgia Słowa