I znowu jakieś wyrzeczenia…

Napisał

W tej właśnie chwili przyszła mi do głowy myśl, że „zaprzeć się samego siebie” to przecież jest coś bardzo pozytywnego, motywującego do walki, do doskonalenia się. Jednak bez wcześniejszego i dalszego tekstu ten urywek nie ma większego sensu. Bo pójście drogami Jezusa, naśladowanie Go, pragnienie stania się jak On, jest motywacją by zaprzeć się samego siebie, by stać się doskonałym, nawet jeśli wydaje się nam, że to nieosiągalne. Ważne jednak by się starać, by robić wszystko co w naszej mocy aby to osiągnąć, mieć wyznaczony w życiu cel, nawet wbrew nadziei…