va banque

Napisał

Patrzymy na tę wdowę bez grosza i pytamy jak sobie dała radę kiedy jej nic nie zostało, czy Bóg się o nią zatroszczył?
Właściwe pytanie jednak brzmi: jak sobie dać radę w życiu kiedy mi wciąż dużo zostało??? Wdowa bez grosza przy duszy stawia nas przed cienka linią, od której albo wszystko się zaczyna na nowo, albo na której wszystko kończy się po staremu. Nawet najlepsze postanowienia, duchowe przeżycia, modlitwa, wspólnota, wszystko rozbija się o to jedno pytanie: czy wszystko oddałem w ręce Boga, bez najmniejszego zastrzeżenia i zabezpieczenia, czy coś zostawiłem dla siebie? Ile siebie samego, ile „bezpiecznej” przestrzeni wciąż zostawiam sobie, dokładnie to i dokładnie tyle jeszcze oddziela mnie od Boga, od mojego życia i ode mnie samego; od bycia w swoim życiu u siebie!