Całkowita pomyłka

Napisał

Nie brakowało osób, które nie chodziły z Jezusem i uczniami, a wcale nie byli wrogami: wystarczy wspomnieć Nikodema, który nie tylko rozmawiał z Jezusem w nocy, ale przede wszystkim miał odwagę wstawić się za Jezusem i zatroszczyć się o Jego ciało po śmierci na Golgocie. Jasno widać z tego, że Apostołowie (z Janem na czele) mylili się w ocenie osoby, która wyrzucała złe duchy w imię Jezusa, choć nie była formalnie Jego uczniem. Podobnie i ja mylę się często nie tylko oceniając osoby, ale także planując przyszłość, bo zapominam, że należy ona CAŁKOWICIE do Jezusa i od Niego zależy.

Franciszkańska homilia na dziś

Liturgia Słowa na środę VII tygodnia zwykłego (rok II)

(Jk 4, 13-17)
Najmilsi: Zwracam się do was, którzy mówicie: „Dziś albo jutro udamy się do tego oto miasta i spędzimy tam rok, będziemy uprawiać handel i osiągniemy zyski”, wy, którzy nie wiecie nawet, co jutro będzie. Bo czymże jest życie wasze? Parą jesteście, co się ukazuje na krótko, a potem znika. Zamiast tego powinniście mówić: „Jeżeli Pan zechce, a będziemy żyli, zrobimy to lub owo”. Teraz zaś chełpicie się w swej wyniosłości. Wszelka taka chełpliwość jest przewrotna. Kto zaś umie dobrze czynić, a nie czyni, ten grzeszy.

(Mk 9, 38-40)
Apostoł Jan rzekł do Jezusa: „Nauczycielu, widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi z nami, jak w Twoje imię wyrzucał złe duchy, i zaczęliśmy mu zabraniać, bo nie chodzi z nami”. Lecz Jezus odrzekł: „Przestańcie zabraniać mu, bo nikt, kto uczyni cud w imię moje, nie będzie mógł zaraz źle mówić o Mnie. Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami”.