Wprawę w prawie

Napisał

Wprawę miał Paweł w przestrzeganiu prawa, czyli w służeniu Bogu(!) nienagannie, gorliwie, zdecydowanie, wzorowo, do ostatniej kreski, va banque, z całych sił. Aż poznał w Jezusie oblicze Boga, który służy człowiekowi godnemu nagany, zapuszczonemu, beznadziejnemu, gorszącemu i służy mu bez ograniczających kresek i ram, va banque, z całych sił, ba, nawet ponad życie. Odtąd już tylko jedno miało sens: mieć tego Jezusa i dać Mu się zdobyć. Dla nas też wszystko inne pozostanie bez sensu, jeśli nie będziemy mieli wprawy w byciu posiadanym przez Jezusa.

Franciszkańska homilia na dziś

Liturgia Słowa na Święto św. Brygidy, zakonnicy

(Ga 2,19-20)
Ja dla Prawa umarłem przez Prawo, aby żyć dla Boga: razem z Chrystusem zostałem przybity do krzyża. Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. Choć nadal prowadzę życie w ciele, jednak obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie.

(J 15,1-8)
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który uprawia. Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Trwajcie we Mnie, a Ja będę trwał w was. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie, jeżeli nie trwa w winnym krzewie, tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami”.