o natrętach

Napisał

Niech się ojciec za mnie pomodli, bo ojca to Pan Jezus bardziej słucha, niż mnie… Gdyby dziś Jezus zapytał mnie – synu, jaki fałszywy obraz Boga chciałbyś, abym skruszył w moim ludzie w pierwszej kolejności? – to myślę, że odpowiedziałbym właśnie tym przykładem… Nikt z nas nie ma „gorącej linii”, nikt z nas nie chadza do Boga „na skróty”, nikt nie jest słuchany „poza kolejnością”. A może trzeba powiedzieć inaczej – dokładnie wszyscy mamy „gorącą linię” z Bogiem (modlitwa!), znamy drogę „na skróty” (modlitwa!) i jesteśmy słuchani „poza kolejnością” (modlitwa!), bo żadna „kolejność” nie istnieje w słuchającym Bogu.

A zatem drogi przyjacielu bądź natrętny, bo Twój Przyjaciel w niebie niczego innego nie pragnie tylko tego, żebyś Mu się narzucał… Rano, wieczór, we dnie, w nocy… A ja chętnie się za Ciebie dziś pomodlę – nie dlatego, że mnie Bóg słucha bardziej, ale dlatego, że mnie też słucha – tak jak i Ciebie. Zatem będzie nas już natrętów dwóch.


 

SŁOWO NA DZIŚ:

(Ga 3, 1-5)
O, nierozumni Galaci! Któż was urzekł, was, przed których oczami nakreślono obraz Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego? Tego jednego chciałbym się od was dowiedzieć, czy Ducha otrzymaliście dzięki uczynkom wymaganym przez Prawo, czy z powodu posłuszeństwa wierze? Czyż jesteście aż tak nierozumni, że zacząwszy duchem, chcecie teraz kończyć ciałem? Czyż tak wielkich rzeczy doznaliście na próżno? A byłoby to rzeczywiście na próżno. Czy Ten, który udziela wam Ducha i działa cuda wśród was, czyni to dzięki uczynkom wymaganym przez Prawo, czy też z powodu posłuszeństwa wierze?

(Łk 1, 69-70. 71-73. 74-75)
REFREN: Wielbimy Pana, bo swój lud nawiedził

Bóg wzbudził dla nas moc zbawczą
w domu swego sługi, Dawida.
Jak zapowiedział od dawna
przez usta swych świętych proroków.

Że nas wybawi od naszych nieprzyjaciół
i z ręki wszystkich, którzy nas nienawidzą;
że naszym ojcom okaże miłosierdzie
i wspomni na swe święte przymierze,
na przysięgę, którą złożył ojcu naszemu, Abrahamowi.

Da nam, że z mocy nieprzyjaciół wyrwani,
służyć Mu będziemy bez trwogi,
w pobożności i sprawiedliwości przed Nim
po wszystkie dni nasze.

(Dz 16, 14b)
Otwórz, Panie, nasze serca, abyśmy uważnie słuchali słów Syna Twojego.

(Łk 11, 5-13)
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Ktoś z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu: „Przyjacielu, pożycz mi trzy chleby, bo mój przyjaciel przybył do mnie z drogi, a nie mam co mu podać”. Lecz tamten odpowie z wewnątrz: „Nie naprzykrzaj mi się! Drzwi są już zamknięte i moje dzieci są ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie”. Powiadam wam: Chociażby nie wstał i nie dał z tego powodu, że jest jego przyjacielem, to z powodu jego natręctwa wstanie i da mu, ile potrzebuje. I Ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a zostanie wam otworzone. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu zostanie otworzone. Jeżeli któregoś z was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień? Albo o rybę, czy zamiast ryby poda mu węża? Lub też gdy prosi o jajko, czy poda mu skorpiona? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, to o ileż bardziej Ojciec z nieba udzieli Ducha Świętego tym, którzy Go proszą”.