Tabletki powlekane

Napisał

Jak poucza dziś św. Jan, z czytaniem słowa Bożego jest trochę tak, jak ze stosowaniem tabletek powlekanych. Jeżeli jedynie bawię się tekstem biblijnym (chcąc błysnąć swoją elokwencją, pomysłowością czy poczuciem humoru), ale trzymam go z dala od życia, jestem jak pacjent głupi, który myśli, że aby wyzdrowieć, wystarczy zjadać tylko słodką skorupkę tabletki… Ale jeśli zgodzę się na trochę goryczy słowa, a więc na to, aby słowo zatruło mój bunt, strach, obojętność czy co tam jeszcze oddziela mnie akurat od Boga, staję się jak pacjent mądry, który aplikuje tabletki w całości i dzięki temu może poczuć, jak działa w nim środek leczący.

Liturgia Słowa na dziś

(Ap 10,8-11)
Ja, Jan, znów usłyszałem głos z nieba, jak zwracał się do mnie w słowach: „Idź, weź księgę otwartą w ręce anioła stojącego na morzu i na ziemi”. Poszedłem więc do anioła, mówiąc mu, by mi dał książeczkę. I rzecze mi: „Weź i połknij ją, a napełni wnętrzności twe goryczą, lecz w ustach twych będzie słodka jak miód”. I wziąłem książeczkę z ręki anioła i połknąłem ją, a w ustach moich stała się słodka jak miód, a gdy ją spożyłem, goryczą napełniły się moje wnętrzności. I mówią mi: „Trzeba ci znów prorokować o ludach, narodach, językach i o wielu królach”.

(Ps 119,14.24.72.103.111.131)
REFREN: Jak słodka dla mnie mowa Twoja, Panie

Więcej się cieszę z drogi wskazanej przez Twe napomnienia
niż z wszelkiego bogactwa.
Bo Twoje napomnienia są moją rozkoszą,
moimi doradcami Twoje ustawy.

Prawo ust Twoich jest dla mnie lepsze
niż tysiące sztuk złota i srebra.
Jak słodka jest Twoja mowa dla mego podniebienia,
ponad miód słodsza dla ust moich.

Napomnienia Twoje są moim dziedzictwem na wieki,
bo są radością mojego serca.
Zaczerpnę powietrza otwartymi ustami,
bo pragnę Twoich przykazań.

(J 10,27)
Moje owce słuchają mojego głosu, Ja znam je, a one idą za Mną.

(Łk 19,45-48)
Jezus wszedł do świątyni i zaczął wyrzucać sprzedających w niej. Mówił do nich: „Napisane jest: „Mój dom będzie domem modlitwy”, a wy uczyniliście z niego jaskinię zbójców”. I nauczał codziennie w świątyni. Lecz arcykapłani i uczeni w Piśmie oraz przywódcy ludu czyhali na Jego życie. Tylko nie wiedzieli, co by mogli uczynić, cały lud bowiem słuchał Go z zapartym tchem.