Ekwipunek na wesele

Napisał

Wierzyć w Boga w najtrudniejszych momentach naszych historii to zadanie niełatwe, no bo jak tu wierzyć skoro wygnanie się nie kończy, miasto nadal oblężone, znowu jakiś atak terrorystyczny, tak szybko odchodzą bliskie osoby, wino na weselu się kończy, kończy się miłość która jeszcze na dobre się nie zaczęła… Bóg chce się nami cieszyć, chce naszego piękna, naszej płodności (por. pierwsze czytanie), chce nam pomagać w najzwyklejszych sprawach (por. Ewangelia). Wydaje się jednak, że nie chce przychodzić do nas bez pomocy innych, że chce pośrednictwa innych osób: potrzebuje rąk, ust, oczu, które zresztą sam wyposażył w odpowiedni ekwipunek (por. drugie czytanie) – dzisiejsza Niedziela jest Niedzielą zaglądania do plecaka: jaki jest największy dar, najcenniejszy ekwipunek, przy pomocy którego masz pomagać innym?


1. czytanie (Iz 62, 1-5)

Przez wzgląd na Syjon nie umilknę, przez wzgląd na Jerozolimę nie spocznę, dopóki jej sprawiedliwość nie błyśnie jak zorza i zbawienie jej nie zapłonie jak pochodnia. Wówczas narody ujrzą twą sprawiedliwość i chwałę twoją wszyscy królowie. I nazwą cię nowym imieniem, które usta Pana określą. Będziesz prześliczną koroną w rękach Pana, królewskim diademem w dłoni twego Boga. Nie będą więcej mówić o tobie «Porzucona», o krainie twej już nie powiedzą «Spustoszona». Raczej cię nazwą «Moje w niej upodobanie», a krainę twoją – «Poślubiona». Albowiem spodobałaś się Panu i twoja kraina otrzyma męża. Bo jak młodzieniec poślubia dziewicę, tak twój Budowniczy ciebie poślubi, i jak oblubieniec weseli się z oblubienicy, tak Bóg twój tobą się rozraduje.

Psalm (Ps 96 (95), 1-2a. 2b-3. 7-8. 9 i 10ac (R.: por. 3))

Pośród narodów głoście chwałę Pana

Śpiewajcie Panu pieśń nową, * śpiewaj Panu, ziemio cała.
Śpiewajcie Panu, * sławcie Jego imię.

Każdego dnia głoście Jego zbawienie. * Głoście Jego chwałę wśród wszystkich narodów,
rozgłaszajcie Jego cuda * pośród wszystkich ludów.

Oddajcie Panu, rodziny narodów, * oddajcie Panu chwałę i uznajcie Jego potęgę.
Oddajcie Panu chwałę należną Jego imieniu, * przynieście dary i wejdźcie na Jego dziedzińce.

Uwielbiajcie Pana w świętym przybytku, * zadrżyj, ziemio cała, przed Jego obliczem.
Głoście wśród ludów, że Pan jest królem, * będzie sprawiedliwie sądził ludy.

2. czytanie (1 Kor 12, 4-11)

Bracia: Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch; różne też są rodzaje posługiwania, ale jeden Pan; różne są wreszcie działania, lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkich. Wszystkim zaś objawia się Duch dla wspólnego dobra. Jednemu dany jest przez Ducha dar mądrości słowa, drugiemu umiejętność poznawania według tego samego Ducha, innemu jeszcze dar wiary w tymże Duchu, innemu łaska uzdrawiania przez tego samego Ducha, innemu dar czynienia cudów, innemu proroctwo, innemu rozpoznawanie duchów, innemu dar języków i wreszcie innemu łaska tłumaczenia języków. Wszystko zaś sprawia jeden i ten sam Duch, udzielając każdemu tak, jak chce.

Alleluja, alleluja, alleluja

Bóg wezwał nas przez Ewangelię,
abyśmy dostąpili chwały Pana naszego, Jezusa Chrystusa.

Ewangelia (J 2, 1-11)

W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa rzekła do Niego: «Nie mają wina». Jezus Jej odpowiedział: «Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czy jeszcze nie nadeszła godzina moja?» Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie». Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Jezus rzekł do sług: «Napełnijcie stągwie wodą». I napełnili je aż po brzegi. Potem powiedział do nich: «Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu». Ci więc zanieśli. Gdy zaś starosta weselny skosztował wody, która stała się winem – a nie wiedział, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli – przywołał pana młodego i powiedział do niego: «Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory». Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.