Organizacja pracy

Napisał

Od pewnego czasu, gdy słyszę Ewangelię o Marcie, to przypomina mi się nieco zmodyfikowana wersja tej Ewangelii: „Marto, Marto, niepokoisz się o wiele a potrzeba tylko jednego – lepszej organizacji pracy…”. Dlaczego zapamiętałem ten nowoczesny, dowcipny wariant? – bo prawdopodobnie to jest moja naturalna i pierwsza reakcja na zbyt dużo zajęć, zbyt napięty grafik, natłok prac: lepiej je zorganizować, ułożyć, zwiększyć wydajność. A może właśnie od czasu do czasu manewru Marii potrzeba? – wierzącej, że gdy się człowiek zatrzyma i posłucha Mistrza, to odkryje priorytety, odsieje to co niepotrzebne i przed wszystkim będzie wiedział po co i na co tak biega i biega…

CZYTANIA

1. czytanie (Rdz 18, 1-10a)

Pan ukazał się Abrahamowi pod dębami Mamre, gdy ten siedział u wejścia do namiotu w najgorętszej porze dnia. Abraham, spojrzawszy, dostrzegł trzech ludzi naprzeciw siebie. Ujrzawszy ich, podążył od wejścia do namiotu na ich spotkanie. A oddawszy im pokłon do ziemi, rzekł: «O Panie, jeśli darzysz mnie życzliwością, racz nie omijać Twego sługi! Przyniosę trochę wody, wy zaś raczcie obmyć sobie nogi, a potem odpocznijcie pod drzewami. Ja zaś pójdę wziąć nieco chleba, abyście się pokrzepili, zanim pójdziecie dalej, skoro przechodzicie koło sługi waszego». A oni mu rzekli: «Uczyń tak, jak powiedziałeś».

Abraham poszedł więc śpiesznie do namiotu Sary i rzekł: «Prędko zaczyń ciasto z trzech miar najczystszej mąki i zrób podpłomyki». Potem Abraham podążył do trzody i wybrawszy tłuste i piękne cielę, dał je słudze, aby ten szybko je przyrządził. Po czym, wziąwszy twaróg, mleko i przyrządzone cielę, postawił przed nimi, a gdy oni jedli, stał przed nimi pod drzewem. Zapytali go: «Gdzie jest twoja żona, Sara?» – Odpowiedział im: «W tym oto namiocie». Rzekł mu jeden z nich: «O tej porze za rok znów wrócę do ciebie, twoja zaś żona, Sara, będzie miała wtedy syna».

Psalm (Ps 15 (14), 1b-2. 3 i 4b. 4c-5 (R.: por. 1b))
Kto będzie przebywał w Twym przybytku, Panie, * kto zamieszka na Twej górze świętej?
Ten, kto postępuje nienagannie, działa sprawiedliwie * i mówi prawdę w swym sercu.

Kto swym językiem oszczerstw nie głosi, * kto nie czyni bliźniemu nic złego
i nie ubliża swoim sąsiadom, * ale szanuje tego, który oddaje cześć Bogu.

Kto dotrzyma przysięgi niekorzystnej dla siebie, * kto nie daje swych pieniędzy na lichwę
i nie da się przekupić przeciw niewinnemu. * Kto tak postępuje, nigdy się nie zachwieje.

2. czytanie (Kol 1, 24-28)

Teraz raduję się w cierpieniach za was i ze swej strony dopełniam niedostatki udręk Chrystusa w moim ciele dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół. Jego sługą stałem się z powodu zleconego mi wobec was Bożego włodarstwa: mam wypełnić posłannictwo głoszenia słowa Bożego.

Tajemnica ta, ukryta od wieków i pokoleń, została teraz objawiona Jego świętym, którym Bóg zechciał oznajmić, jakie jest bogactwo chwały tej tajemnicy pośród pogan. Jest nią Chrystus pośród was – nadzieja chwały. Jego to głosimy, upominając każdego człowieka i ucząc każdego człowieka z całą mądrością, aby każdego człowieka przedstawić jako doskonałego w Chrystusie.

Ewangelia (Łk 10, 38-42)
Jezus przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go w swoim domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która usiadłszy u nóg Pana, słuchała Jego słowa. Marta zaś uwijała się około rozmaitych posług. A stanąwszy przy Nim, rzekła: «Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła». A Pan jej odpowiedział: «Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona».