Po czym poznać, że Bóg się troszczy

Napisał

Piętnasty rozdział Ewangelii św. Jana przynosi niesłychanie ważną informację dla każdego, kto chce naprawdę żyć życiem duchowym: kto trwa w Panu Bogu i zaczyna przynosić owoce, nie może się raczej nastawiać na duchowe podwyżki, awanse, sławę i brawa; Jezus mówi jasno: kto przynosi owoc, będzie oczyszczany przez Ojca. A do oczyszczania Pan Bóg używa utrapień, pieca ognistego (tak, tak, tam się właśnie oczyszcza złoto), ciemności; także Słowo Boże oczyszcza, ale tylko tego, kto je na serio przyjmuje. A zatem bycie oczyszczanym, to znak ewidentnego działania Boga i Jego troski w twoim życiu, a nie Bożego gniewu czy nieobecności.

Liturgia Słowa na święto św. Brygidy

(Ga 2, 19-20)
Bracia: Ja dla Prawa umarłem przez Prawo, aby żyć dla Boga: razem z Chrystusem zostałem przybity do krzyża. Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. Choć nadal prowadzę życie w ciele, jednak obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie.

(J 15, 1-8)
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który uprawia. Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Trwajcie we Mnie, a Ja w was trwać będę. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie, o ile nie trwa w winnym krzewie, tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony, jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją i wrzuca do ognia i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami”.