Punkt odniesienia

Napisał

Wezwanie, które skierował Bóg przez Mojżesza (Kpł 11,44) nie brzmiało: „Nie bądźcie grzeszni, jak zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik„; owszem, Bóg zabronił grzeszyć, ale podstawowym wezwaniem było: „Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty”, to znaczy punktem odniesienia jest Bóg, a nie człowiek. Faryzeusz, zdaje się, zapomniał o tym, że nie ma nie być jak inni ludzie, ale ma być jak Bóg. Celnik, ślepy na innych, ale nie na swój grzech, dostrzega też litość Boga – inaczej nie byłoby go przed Jego obliczem.

Liturgia Słowa na sobotę III tygodnia Wielkiego Postu

(Oz 6, 1-6)
Chodźcie, powróćmy do Pana! On nas zranił i On też uleczy, On to nas pobił, On ranę przewiąże. Po dwu dniach przywróci nam życie, a dnia trzeciego nas dźwignie i żyć będziemy w Jego obecności. Poznajmy, dążmy do poznania Pana; Jego przyjście jest pewne jak poranek, jak wczesny deszcz przychodzi On do nas, jak deszcz późny, co nasyca ziemię. „Cóż ci mogę uczynić, Efraimie, co pocznę z tobą, Judo? Miłość wasza podobna do chmur o świtaniu albo do rosy, która prędko znika. Dlatego ciosałem cię przez proroków, słowami ust mych pouczałem, a Prawo moje zabłysło jak światło. Miłości pragnę, nie krwawej ofiary, poznania Boga bardziej niż całopaleń”.

(Łk 18, 9-14)
Jezus opowiedział niektórym, co dufni byli w siebie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: „Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz, a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: „Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie: zdziercy, niesprawiedliwi, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam”. A celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi, mówiąc: „Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!” Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony”.