Jak zostać Anną

Napisał

Od razu zaznaczam, że nie jestem Anną – chodzi mi o żonę Elkany, matkę Samuela z pierwszego czytania: nie mam jej pokory i wytrwałości; otóż owa niewiasta, mimo kpin ze strony drugiej żony swego męża, mimo pewnej nieporadności jego samego i nietrafnej oceny ze strony kapłana Helego, pozostaje wierna swej modlitwie i cierpliwie prosi Boga o syna. Nie angażuje się w walki na słowa z ludźmi, ale całą siłę wkłada w wołanie do Pana; i zostaje wysłuchana. Wtedy idzie do Szilo, żeby złożyć ofiarę (bibliści sugerują, że wybór cielca wskazuje na hojność wynikającą z wdzięczności za otrzymanie potomka; por. Kpł 12,6) – to jest jej reakcja na łaskę, którą dostała; w Ewangelii reakcją Maryi jest uwielbienie. Wydaje mi się, że drogą do tego, by serce stało się mocne, wierne i wytrwałe w doświadczeniach, jest właśnie wdzięczność i uwielbienie.

Liturgia Słowa na 22 grudnia 2020

(1 Sm 1, 24-28)
Gdy Anna odstawiła Samuela od piersi, wzięła go z sobą w drogę, zabierając również trzyletniego cielca, jedną efę mąki i bukłak wina. Przyprowadziła go do domu Pana, do Szilo. Chłopiec był jeszcze mały. Zabili cielca i poprowadzili chłopca przed Helego. Powiedziała ona wówczas: “Pozwól, panie mój! Na twoje życie! To ja jestem ową kobietą, która stała tu przed tobą i modliła się do Pana. O tego chłopca się modliłam, i spełnił Pan prośbę, którą do Niego zanosiłam. Oto ja oddaję go Panu. Po wszystkie dni, jak długo będzie żył, zostaje oddany Panu”. I oddali tam pokłon Panu.

(1 Sm 2, 1bcde. 4-5. 6-7. 8abcd)
REFREN: Całym swym sercem raduję się w Panu

Moje serce raduje się w Panu,
dzięki Niemu moc moja wzrasta.
Szeroko otwarłam usta przeciw moim wrogom,
bo cieszyć się mogę Twoją pomocą.

Łuk potężnych się łamie,
a mocą przepasują się słabi.
Syci za chleb się najmują, głodni zaś odpoczywają,
niepłodna rodzi siedmioro, a matka wielu dzieci usycha.

Pan daje śmierć i życie,
wtrąca do otchłani i z niej wyprowadza.
Pan czyni ubogim lub bogatym,
poniża i wywyższa.

Biedaka z prochu podnosi,
z błota dźwiga nędzarza,
by go wśród książąt posadzić
i dać mu tron chwały.

(Łk 1, 46-56)
W owym czasie Maryja rzekła: “Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, zbawicielu moim. Bo wejrzał na uniżenie swojej Służebnicy. Oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą wszystkie pokolenia, gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny, a Jego imię jest święte. Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie nad tymi, którzy się Go boją. Okazał moc swego ramienia, rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich. Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych. Głodnych nasycił dobrami, a bogatych z niczym odprawił. Ujął się za swoim sługą, Izraelem, pomny na swe miłosierdzie. Jak obiecał naszym ojcom, Abrahamowi i jego potomstwu na wieki”. Maryja pozostała u Elżbiety około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.