Nie przeszkadzaj sam sobie

Napisał

Jeśli spojrzeć na dzisiejszy fragment Ewangelii na poziomie duchowym, to można odkryć, że dorosłym uczniem Jezusa, który jeszcze nie dorósł do tego, by być Mu posłusznym, jest moja pycha, która przejawia się w przeświadczeniu, że już wiem i to w dodatku lepiej, niż inni. Pycha ta, ten niedojrzały dorosły, przeszkadza dziecku we mnie spotkać się z Ojcem, a więc przeszkadza w szczerej modlitwie, spędzania czasu z Nim, myśleniu o Nim poza chwilami oficjalnej modlitwy. Na szczęście koniec Ewangelii jest cudowny: Pan Jezus mimo przeszkód stawianych przez uczniów (którzy swoją drogą powinni byli pamiętać słowa Jezusa z Mk 9,36-37), dociera do dzieci, bierze je w ramiona, przytula, osłania i błogosławi.

Liturgia Słowa na sobotę VII tygodnia zwykłego (rok II)

(Jk 5, 13-20)
Najmilsi: Spotkało kogoś z was nieszczęście? Niech się modli! Jest ktoś radośnie usposobiony? Niech śpiewa hymny! Choruje ktoś wśród was? Niech sprowadzi kapłanów Kościoła, by się modlili nad nim i namaścili go olejem w imię Pana. A modlitwa pełna wiary będzie dla chorego ratunkiem i Pan go podźwignie, a jeśliby popełnił grzechy, będą mu odpuszczone. Wyznawajcie zatem sobie nawzajem grzechy, módlcie się jeden za drugiego, byście odzyskali zdrowie. Wielką moc posiada wytrwała modlitwa sprawiedliwego. Eliasz był człowiekiem podobnym do nas i modlił się usilnie, by deszcz nie padał, i nie padał deszcz na ziemię przez trzy lata i sześć miesięcy. I znów błagał, i niebiosa spuściły deszcz, a ziemia wydała plon. Bracia moi, jeśliby ktokolwiek z was zszedł z drogi prawdy, a drugi go nawrócił, niech wie, że kto nawrócił grzesznika z jego błędnej drogi, wybawi duszę jego od śmierci i przesłoni liczne grzechy.

(Ps 141 (140), 1b-2. 3 i 8)
REFREN: Moja modlitwa jest jak dym kadzidła

Do Ciebie wołam, Panie, pośpiesz mi z pomocą,
usłysz mój głos, gdy wołam do Ciebie.
Niech moja modlitwa wznosi się przed Tobą jak kadzidło,
a podniesione me ręce, jak ofiara wieczorna.

Postaw, Panie, straż przy moich ustach
i wartę przy bramie warg moich.
Do Ciebie bowiem, Panie, zwracam moje oczy,
do Ciebie się uciekam, nie gub mojej duszy.

(Mk 10, 13-16)
Przynosili Jezusowi dzieci, żeby ich dotknął; lecz uczniowie szorstko zabraniali im tego. A Jezus, widząc to, oburzył się i rzekł do nich: “Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego”. I biorąc je w objęcia, kładł na nie ręce i błogosławił je.


 

 

 90 ,  2