słowo z mocą

Napisał

Myśleć duchowo, poznać zamysł Boży, widzieć świat oczami Boga – no po prostu szaleństwo w najwspanialszej postaci. Wspaniałe jest takie spojrzenie duchowe, ponieważ świat wydaje się tak mały w porównaniu z wszechmocą i potęgą Boga. Trafnie wyraża to słowo wypowiedziane przez opętanego z dzisiejszej Ewangelii: «Och, czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić? Wiem, kto jesteś: Święty Boga». Mógłby równie dobrze powiedzieć: My tu spokojnie budujemy nasze piekiełko, a ty nam tu psujesz wszystko, albo no przecież wszystko było dobrze, po co się wtrącasz. Słowo z mocą, które wypływa z samego serca Boga, nie daje osiąść przyziemnej rzeczywistości niczym muł na dnie jeziora. Właśnie wtedy kiedy wszystko wydaje się takie zastałe jak muł, Boży duch pokazuje, że może być dużo lepiej. Spojrzeć na świat, jak Ty go widzisz po prostu świetnie – chevere.

czytanie (1 Kor 2, 10b-16) Duch Boży daje poznanie Boga
Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian
Bracia: Duch przenika wszystko, nawet głębokości Boga samego. Kto zaś z ludzi zna to, co ludzkie, jeżeli nie duch, który jest w człowieku? Podobnie i tego, co Boskie, nie zna nikt, tylko Duch Boży. Otóż my nie otrzymaliśmy ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, dla poznania dobra, jakim Bóg nas obdarzył. A głosimy to nie za pomocą wyszukanych słów ludzkiej mądrości, lecz korzystamy z pouczeń Ducha, przedkładając duchowe sprawy tym, którzy są z Ducha. Człowiek zmysłowy bowiem nie pojmuje tego, co jest z Bożego Ducha. Głupstwem mu się to wydaje i nie może tego pojąć, bo tylko duchem można to zrozumieć. Człowiek zaś duchowy rozsądza wszystko, lecz sam przez nikogo nie jest sądzony. Któż więc poznał zamysł Pana tak, by Go mógł pouczać? My właśnie znamy zamysł Chrystusowy.

Ewangelia (Łk 4, 31-37) Uzdrowienie opętanego
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Jezus udał się do Kafarnaum, miasta w Galilei, i tam nauczał w szabat. Zdumiewali się Jego nauką, gdyż słowo Jego było pełne mocy.
A był w synagodze człowiek, który miał w sobie ducha nieczystego. Zaczął on krzyczeć wniebogłosy: «Och, czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić? Wiem, kto jesteś: Święty Boga». Lecz Jezus rozkazał mu surowo: «Milcz i wyjdź z niego!» Wtedy zły duch rzucił go na środek i wyszedł z niego, nie wyrządzając mu żadnej szkody. Wprawiło to wszystkich w zdumienie, i mówili między sobą: «Cóż to za słowo, że z władzą i mocą rozkazuje nawet duchom nieczystym, i wychodzą». I wieść o Nim rozchodziła się wszędzie po okolicy.

 386 ,  1