poczekalnia

Napisał

Czekanie zdecydowanie nie jest niczym przyjemnym. Zapewne, każdy z nas czekał w kolejce do lekarza, do urzędu, czy też na egzamin. Z jednej strony próbujesz się czymś zając, na przykład czytając książkę, albo nawet modlitwą, ale zawsze towarzyszy czekaniu jakieś takie niewygodne napięcie. Takie nieprzyjemne napięcie: a może to już, może już trzeba wstać, czemu towarzyszy nerwowe spoglądanie na zegarek i rozważanie ile czasu tu tracę. Przypomnij sobie ten moment kiedy ktoś próbował “wbić się” przed tobą, kolejny niepokój, może gniew czy też poczucie zagrożenia i niesprawiedliwości. Wydawało by się, że to taka prosta rzecz – czekać, a tu tyle może się wydarzyć. Abraham stał w poczekalni całe życie, to była dopiero długa kolejka. Czy niecierpliwie patrzył na zegarek? Tego nie wiem. Jego czekanie zdradza pewne oznaki niecierpliwości, ale mimo wszystko czekał na wypełnienie się obietnicy. Cierpliwie czekał na spełnienie się słowa, które usłyszał od Najwyższego. Wydaje mi się, że każda poczekalnia i kolejka może być też dobrym ćwiczeniem czekania, abyście nie stali się ospałymi i każdy z was okazywał tę samą gorliwość w doskonaleniu nadziei. Czekanie jako doskonalenie nadziei pięknie to brzmi nieprawdaż.

czytanie (Hbr 6, 10-20) – Motywy naszej nadziei – Czytanie z Listu do Hebrajczyków

Bracia: Nie jest Bóg niesprawiedliwy, aby zapomniał o czynie waszym i miłości, którą okazaliście dla imienia Jego, gdy usługiwaliście świętym i jeszcze usługujecie. Pragniemy zaś, by każdy z was okazywał tę samą gorliwość w doskonaleniu nadziei aż do końca, abyście nie stali się ospałymi, ale naśladowali tych, którzy przez wiarę i cierpliwość stają się dziedzicami obietnic. Albowiem gdy Bóg Abrahamowi uczynił obietnicę, nie mając nikogo większego, na kogo mógłby przysiąc, poprzysiągł na samego siebie, mówiąc: «Zaiste, hojnie cię pobłogosławię i ponad miarę rozmnożę». A ponieważ Abraham tak cierpliwie oczekiwał, otrzymał to, co było obiecane. Ludzie przysięgają na kogoś wyższego, a przysięga dla stwierdzenia prawdy jest zakończeniem każdego sporu między nimi. Dlatego Bóg, pragnąc okazać dziedzicom obietnicy ponad wszelką miarę niezmienność swego postanowienia, wzmocnił je przysięgą, abyśmy przez dwie rzeczy niezmienne, co do których niemożliwe jest, by skłamał Bóg, mieli trwałą pociechę, my, którzy uciekliśmy się do uchwycenia zaofiarowanej nadziei. Trzymajmy się jej jak bezpiecznej i silnej dla duszy kotwicy, która przenika poza zasłonę, gdzie Jezus jako poprzednik wszedł za nas, stawszy się arcykapłanem na wieki na wzór Melchizedeka.

Ewangelia (Mk 2, 23-28) – Szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu –
Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Pewnego razu, gdy Jezus przechodził w szabat pośród zbóż, uczniowie Jego zaczęli po drodze zrywać kłosy. Na to faryzeusze mówili do Niego: «Patrz, czemu oni czynią w szabat to, czego nie wolno?» On im odpowiedział: «Czy nigdy nie czytaliście, co uczynił Dawid, kiedy znalazł się w potrzebie i poczuł głód, on i jego towarzysze? Jak wszedł do domu Bożego za Abiatara, najwyższego kapłana, i jadł chleby pokładne, które tylko kapłanom jeść wolno; i dał również swoim towarzyszom». I dodał: «To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu. Zatem Syn Człowieczy jest Panem także szabatu».

 319 ,  2