Niebo? Nie. Nie, bo nie.

Napisał

Jezus na krzyżu umierał za faryzeuszów, za tych, którzy wciąż szukali sposobu, żeby Go na czymś przyłapać, oskarżyć i zasądzić. W końcu im się to udaje, ale tym właśnie doprowadzają, że „Bóg pojednał ich w doczesnym ciele Chrystusa przez śmierć” (Kol 1,21). Czy będą więc ostatecznie zbawieni? Zależy to już tylko od nich, bo Bóg zrobił wszystko, czego było trzeba; Jego łaska dokona tego, „bylebyście tylko trwali w wierze, ugruntowani i stateczni, a nie chwiejący się w nadziei właściwej dla Ewangelii” (Kol 1,22).