Wiara Syrofenicjanki

Napisał

Z pewnością kobieta musiała mieć tupet! Przybiegła do Pana Jezusa i ni stąd ni zowąd wyjechała do Niego z takim tekstem. Niewątpliwie jednak charakteryzowały ją wiara, upór, wytrwałość, determinacja i przekonanie, że prosić warto.
Dziś myślę sobie o muzułmanach, których kiedyś spotkałem na końcu świata. Przychodzili po wodę święconą, bo jak mówili, dziecko sąsiadki dzięki niej odzyskało zdrowie. Myślę sobie również o moim Przyjacielu, który jakimś cudem w ostatnich dniach trafił do kryminału, zostawiając w rozpaczy żonę z dwójką małych dzieci. Dziś więc jestem jak Syrofenicjanka. Zrozpaczony, smutny i przygnębiony. Przychodzę do Pana jednak z wiarą i przekonaniem, że warto. Tyle tylko, że chyba brakuje mi tupetu…

1 Krl 11,4-13
Mk 7,24-30