Plecaki wypełnione mirrą

Napisał

Plecaki po brzegi wypełnili myślami:

o nagłej miłości – co tak niespodziewanie;

o tonach modlitwy – która wciąż niecierpliwa,

o smutkach i bólach – co ponad siły dla nich.

Ruszyli więc w drogę, a ich myśli gęstniały

i złotem, kadzidłem i mirrą się stawały.

I tam je zanieśli gdzie ich było potrzeba.

On znalazł w ich darach okruszyn moc Nieba.

Wracali do domów już innymi drogami,

po śladach wciąż swoich, lecz z nowymi sercami.