Kamieniami w Pawła, o on idzie dalej

Napisał

Nie mam dziś wystarczająco dobrych słów na opisanie tego, co się dzieje ze św. Pawłem. Kamloty mu na łeb lecą, a on wstaje i wraca do miasta, z którego go przed chwilą wywleczono. I jeszcze mówi, że nic się nie stało, że to normalne. Skąd ta siła? Skąd ta moc? Z modlitwy i postu? Ze wspólnoty?

LITURGIA SŁOWA