Śmiać się czy płakać?

Napisał

Wiele razy zdarzyło mi się w życiu, że oceniano mnie z pozorów: ocena była albo zbyt negatywna, albo zbyt pozytywna; jestem więc szczęśliwy, że Jezus znając moje serce i intencje „nie będzie sądził z pozorów ni wyrokował według pogłosek” (pierwsze czytanie). Z drugiej strony nie wiem, czy to akurat tak dla mnie świetnie, bo przecież umiem być nieszczery, grać i zachowywać się odpowiednio, ale do sytuacji (a On „rózgą swoich ust uderzy gwałtownika, tchnieniem swoich warg uśmierci bezbożnego” – też pierwsze czytanie). Mam więc nadzieję, że mój Jezus w swoim miłosierdziu uśmierci moją bezbożność i każdy grzech, i pozwoli mi zamieszkać ze sobą na wieki.

Liturgia Słowa