Poziom radości w hemoglobinie i dziwne wiejadło

Napisał

Pewnie nie ma czegoś takiego, jak poziom radości w hemoglobinie, czy poziom radości we krwi. Ale gdyby był, to po spotkaniu z dzisiejszym Słowem powinien się podnieść. Motyw? Ktoś się mną cieszy. I ten ktoś ma ochotę o mnie walczyć, zmierzyć się z moimi nieprzyjaciółmi (Sofoniasz 3), zająć się moimi sprawami (Flp 4). A potem jest jeszcze lepiej – ten Ktoś ma w ręku wiejadło i oczyści swój omłot. Ale radość!

PS. Ja też nie wiem co to jest wiejadło i omłot. Ale skoro po akcji z wykorzystaniem tych przyrządów zostaje tylko pszenica i opał, to mi się to podoba. Alleluja! Niech żyje wiejadło!!!