To ode mnie wiele zależy

Napisał

To co zrobili przyjaciele paralityka mogło narazić ich nie tylko na gniew tłumu pragnącego dostać się do Jezusa, ale także na kompromitację w razie porażki, jednak wiara w moc Chrystusa pchnęła ich do tego desperackiego czynu, dzięki któremu ich przyjaciel mógł znowu stanąć na nogi. Taka postawa może budować, ale też obnaża brak mojej ufności, przekonania, że Jezus jest Panem życia, i ma moc uzdrowić nie tylko ciało, ale przede wszystkim ducha. Potrzeba wielkiej wiary by uczynić wszystko co w mojej mocy, ażeby podprowadzić do Chrystusa kogoś kto wątpi, jest poraniony, czy „obrażony” na Boga i Kościół.