Za darmo do nieba

Napisał

Wreszcie można odetchnąć z ulgą, odpocząć, uśmiechnąć się. Bóg używa innej logiki niż nasza. Po grzechu pierworodnym tak nam się wszystko pokiełbasiło, że wszystko chcemy kupić, zarobić, zasłużyć. Z podejrzliwością patrzymy na gesty życzliwości. Kiedy ktoś mówi nam dobre słowa, często myślimy: „czego on ode mnie zaraz będzie chciał”.

Jezus Chrystus objawia oblicze Ojca, który kocha dzieci nie dlatego, że produkują, że się zachowują tak czy siak, ale dlatego, że są. Bliskie jest królestwo niebieskie. Nie: „musicie zasłużyć, żeby było blisko”. Nie: „musisz być grzeczny, żeby było blisko”. Nie: „muszę mieć życie nieskalane, żeby było blisko”.

Po prostu: bliskie jest królestwo niebieskie. Jezus Chrystus leczy słabości i choroby. O tym, żeby lubił siedzieć w towarzystwie moralnie nienagannych, perfekcyjnych, kanonicznie doskonałych, liturgicznie poprawnych, rzadko Ewangelie piszą. Tacy wystarczają sami sobie. On idzie tam, gdzie Go potrzebują.