9019

Napisał

Św. Jakub nie był analitykiem, matematykiem, metodologiem ani nie studiował prawdopodobnie żadnych nauk ścisłych, a jednak przedstawia fantastyczny i przede wszystkim – niezwykle praktyczny schemat, wykres, wzór działania zła w nas: nasza pożądliwość —> grzech —> śmierć (własna pożądliwość, pragnienia, oczekiwania, roszczenia prowadzą do wykroczenia, do grzechu, którego skutkiem jest śmierć). Zdaje się, że zapominając o tym wzorze zaczynamy oskarżać Pana Boga przy każdym cierpieniu i niepowodzeniu, ale to zły kierunek. Jezus też podaje liczby (5000, 12, 4000, 7), które jasno wskazują na to, że Pan Bóg jest dobry i troszczy się, o to, czego potrzebujemy; a my jeszcze nie rozumiemy, mamy oczy, a nie widzimy; mamy uszy, a nie słyszymy, jak zaspani studenci, którzy obudzą się być może dopiero na egzaminie…

 

Wtorek VI tygodnia zwykłego, rok II

(Jk 1,12-18)
Błogosławiony mąż, który wytrwa w pokusie, gdy bowiem zostanie poddany próbie, otrzyma wieniec życia, obiecany przez Pana tym, którzy Go miłują.
Kto doznaje pokusy, niech nie mówi, że Bóg go kusi. Bóg bowiem ani nie podlega pokusie ku złemu, ani też nikogo nie kusi. To własna pożądliwość wystawia na pokusę i nęci każdego. Następnie pożądliwość gdy pocznie, rodzi grzech, a skoro grzech dojrzeje, przynosi śmierć.
Nie dajcie się zwodzić, bracia moi umiłowani! Każde dobro, jakie otrzymujemy, i wszelki dar doskonały zstępuje z góry, od Ojca świateł, u którego nie ma przemiany ani cienia zmienności. Ze swej woli zrodził nas przez słowo prawdy, byśmy byli jakby pierwocinami Jego stworzeń.

(Mk 8,14-21)
Uczniowie Jezusa zapomnieli wziąć chlebów i tylko jeden chleb mieli ze sobą w łodzi. Wtedy Jezus im przykazał: „Uważajcie, strzeżcie się kwasu faryzeuszów i kwasu Heroda”.
Oni zaczęli rozprawiać między sobą o tym, że nie mają chleba.
Jezus zauważył to i rzekł im: „Czemu rozprawiacie o tym, że nie macie chleba? Jeszcze nie pojmujecie i nie rozumiecie, tak otępiały macie umysł? Macie oczy, a nie widzicie: macie uszy, a nie słyszycie? Nie pamiętacie, ile zebraliście koszów pełnych ułomków, kiedy połamałem pięć chlebów dla pięciu tysięcy?”
Odpowiedzieli Mu: „Dwanaście”.
„A kiedy połamałem siedem chlebów dla czterech tysięcy, ile zebraliście koszów pełnych ułomków?”
Odpowiedzieli: „Siedem”.
I rzekł im: „Jeszcze nie rozumiecie?”