Plewy zamiast ziaren

Napisał

Dla faryzeuszy jest nie do przyjęcia, że uczniowie Jezusa w szabat – dzień odpoczynku i uświęcenia – zrywają kłosy zbóż i wyłuskują sobie ziarna do jedzenia.

Może ten dzisiejszy fragment z Ewangelii Mateusza to ostrzeżenie, żeby nie gorszyć się braniem słowa Bożego takiego, jakie jest – „wyłuskanego” z plew i kłosa naszych racjonalizacji – nie wykrzykiwać z oburzeniem, że Jezusowi nie chodziło dosłownie o to, co jest napisane, tylko dlatego, że nam wydaje się to nie do pomyślenia (przypomnij sobie naukę o niestawianiu oporu złu (Mt 5,39), mieniu bliskich w nienawiści z uwagi na Jezusa (Łk 14,26) czy zostawieniu całego majątku aby pójść za Nim (Mk 10,21))? Bo czy robiąc tak, nie jesteśmy jak ci, którzy jedzą plewy a zostawiają ziarno – karmią się słowami, które sami sobie zaserwowali (okłamując się dodatkowo, że są w porządku, bo przecież czytają Biblię) a zostawiają słowo, w którym jest życie?

Franciszkańska homilia na dziś

Słowo na dzisiaj

(Iz 38,1-6.21-22.7-8)
W owych dniach król Ezechiasz zachorował śmiertelnie. Prorok Izajasz, syn Amosa, przyszedł do niego i rzekł mu: „Tak mówi Pan: „Rozporządź domem twoim, bo umrzesz i nie będziesz żył”. Wtedy Ezechiasz odwrócił się do ściany i modlił się do Pana. A mówił tak: „Ach, Panie, wspomnij na to, proszę, że postępowałem wobec Ciebie wiernie i z doskonałym sercem, że czyniłem, co miłe oczom Twoim”. I płakał Ezechiasz bardzo rzewnie. Wówczas Pan skierował do Izajasza słowo tej treści: „Idź, by oznajmić Ezechiaszowi: „Tak mówi Pan, Bóg Dawida, twego praojca: Słyszałem twoją modlitwę, widziałem twoje łzy. Uzdrowię cię. Za trzy dni pójdziesz do świątyni. Oto dodam do twego życia piętnaście lat. Wybawię ciebie i to miasto z ręki króla asyryjskiego i roztoczę opiekę nad tym miastem”. Powiedział też Izajasz. „Weźcie placek figowy i przyłóżcie do wrzodu, a zdrów będzie!” Ezechiasz zaś rzekł: „Jaki znak upewni mię, że wejdę do świątyni Pana?” Izajasz odrzekł: „Niech ci będzie ten znak od Pana, że spełni On tę rzecz, którą przyrzekł: „Oto Ja cofnę cień wskazówki zegarowej o dziesięć stopni, po których słońce już zeszło na słonecznym zegarze Achaza”. I cofnęło się słońce o dziesięć stopni, po których już zeszło.

(Iz 38, 10. 11. 12abcd. 16)
REFREN: Pan mnie zachował od unicestwienia

Rzekłem: „W połowie dni moich
muszę odejść;
w bramach Otchłani mnie opuści
lat moich reszta”.

Mówiłem: „Nie ujrzę już Pana
na ziemi żyjących,
nie zobaczę już nikogo
spośród mieszkańców tego świata.

Rozbiorą moje mieszkanie i przeniosą ode mnie
jak namiot pasterski.
Jak tkacz zwinąłem me życie,
a Pan jego nić przeciął.

Nad którymi Pan czuwa, ci żyją,
wśród nich dopełni się życie mego ducha.
Uzdrowiłeś mnie, Panie,
i żyć dozwoliłeś”.

(J 10,27)
Moje owce słuchają mojego głosu, Ja znam je, a one idą za Mną.

(Mt 12,1-8)
Pewnego razu Jezus przechodził w szabat wśród zbóż. Uczniowie Jego, będąc głodni, zaczęli zrywać kłosy i jeść. Gdy to ujrzeli faryzeusze, rzekli Mu: „Oto Twoi uczniowie czynią to, czego nie wolno czynić w szabat”. A On im odpowiedział: „Nie czytaliście, co uczynił Dawid, gdy był głodny, on i jego towarzysze? Jak wszedł do domu Bożego i jadł chleby pokładne, których nie wolno było jeść jemu ani jego towarzyszom, tylko samym kapłanom? Albo nie czytaliście w Prawie, że w dzień szabatu kapłani naruszają w świątyni spoczynek szabatu, a są bez winy? Oto powiadam wam: Tu jest coś większego niż świątynia. Gdybyście zrozumieli, co znaczy: „Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary”, nie potępialibyście niewinnych. Albowiem Syn Człowieczy jest Panem szabatu”.