Spodziewa się od Ojca

Napisał

Pierwsze czytanie, fantastycznie opisując człowieka, jego pochodzenie i to, jakie dary otrzymał od Pana Boga, zdaje się wskazywać na dojrzałość, na pewną dorosłość. Ewangelia odwrotnie – Pan Jezus stawia za wzór dziecko, które ani nie ma wiedzy, ani nie używa w pełni rozumu, ani nie jest groźne dla innych stworzeń. A jednak pełne (to znaczy dobre) wykorzystanie niezwykłych darów, w które ludzka natura z łaski została wyposażona, jest możliwe tylko dla tego, kto będzie jak dziecko, czyli wszystkiego będzie spodziewał się od Ojca.

Liturgia Słowa na sobotę VII tygodnia zwykłego

(Syr 17, 1-15)
Pan stworzył człowieka z ziemi i znów kazał mu do niej wrócić. Dał ludziom dni pod liczbą i czas odpowiedni, dał im też władzę nad wszystkim, co jest na ziemi. Przyodział ich w moc podobną do swojej i uczynił ich na swój obraz. Lęk przed nimi wpoił wszystkiemu, co żyje, aby panowali nad zwierzętami i ptactwem. Dał im wolną wolę, język i oczy, uszy i serce zdolne do myślenia. Napełnił ich wiedzą i rozumem, o złu i dobru ich pouczył. Umieścił oko swoje w ich sercu, aby wielkość swoich dzieł im ukazać. Święte imię Jego wychwalać będą i wielkość Jego dzieł opowiadać. Dodał im wiedzy i prawo życia dał im w dziedzictwo. Przymierze wieczne zawarł z nimi i praw swoich ich nauczył. Wielkość majestatu widziały ich oczy i uszy ich słyszały donośność Jego głosu. Rzekł im: „Trzymajcie się z dala od wszelkiej niesprawiedliwości!” I dał każdemu z nich przykazania co do jego bliźniego. Przed Nim są zawsze ich drogi, nie skryją się przed Jego oczami.

(Mk 10, 13-16)
Przynosili Jezusowi dzieci, żeby ich dotknął; lecz uczniowie szorstko zabraniali im tego. A Jezus, widząc to, oburzył się i rzekł do nich: „Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego”. I biorąc je w objęcia, kładł na nie ręce i błogosławił je.