Zwodzenie, wzór i przekleństwo

Napisał

Jeśli ktoś czasem pyta na czym w gruncie rzeczy polega grzech przeciwko Duchowi Świętemu, to fragment dzisiejszej Ewangelii jasno i prosto to wyjaśnia. Kiedy strażnicy wracają, nie pojmawszy Jezusa, bo zostali naprawdę poruszeni Jego słowem, ich serce zostało dotknięte i oni mają świadomość, że nie była to zwykła rzecz, że to coś wyjątkowego, bo przecież mogą ocenić swe wewnętrzne zmiany, faryzeusze niszczą to działanie Ducha Świętego, mówiąc: „Czyż i wy daliście się zwieść? Czy ktoś ze zwierzchników lub faryzeuszów uwierzył w Niego? A ten tłum, który nie zna Prawa, jest przeklęty.”

Działanie Jezusa i odczuwanie ich w sercach strażników nazywają oszustwem; samych siebie stawiają ponad innymi, jako wzór (nikt z nas nie daj się tak nabrać Jezusowi), zatem kto odczuwa inaczej niż ja – myli się; przeklinają tłum, który powinni uczyć prawa, a przede wszystkim relacji z Bogiem.

Liturgia Słowa na sobotę IV tygodnia Wielkiego Postu

(Jr 11,18-20)
Pan mnie pouczył i dowiedziałem się; wtedy przejrzałem ich postępki. Ja zaś jak potulny baranek, którego prowadzą na zabicie, nie wiedziałem, że powzięli przeciw mnie zgubne plany: Zniszczmy drzewo wraz z jego mocą, zgładźmy go z ziemi żyjących, a jego imienia niech już nikt nie wspomina! Lecz Pan Zastępów jest sprawiedliwym sędzią, bada nerki i serce. Chciałbym zobaczyć Twoją zemstę nad nimi, albowiem Tobie powierzam moją sprawę.

(J 7,40-53)
Wśród słuchających Go tłumów odezwały się głosy: Ten prawdziwie jest prorokiem. Inni mówili: To jest Mesjasz. Ale – mówili drudzy – czyż Mesjasz przyjdzie z Galilei? Czyż Pismo nie mówi, że Mesjasz będzie pochodził z potomstwa Dawidowego i z miasteczka Betlejem? I powstało w tłumie rozdwojenie z Jego powodu. Niektórzy chcieli Go nawet pojmać, lecz nikt nie odważył się podnieść na Niego ręki. Wrócili więc strażnicy do arcykapłanów i faryzeuszów, a ci rzekli do nich: Czemuście Go nie pojmali? Strażnicy odpowiedzieli: Nigdy jeszcze nikt nie przemawiał tak, jak ten człowiek przemawia. Odpowiedzieli im faryzeusze: Czyż i wy daliście się zwieść? Czy ktoś ze zwierzchników lub faryzeuszów uwierzył w Niego? A ten tłum, który nie zna Prawa, jest przeklęty. Odezwał się do nich jeden spośród nich, Nikodem, ten, który przedtem przyszedł do Niego: Czy Prawo nasze potępia człowieka, zanim go wpierw przesłucha, i zbada, co czyni? Odpowiedzieli mu: Czy i ty jesteś z Galilei? Zbadaj, zobacz, że żaden prorok nie powstaje z Galilei. I rozeszli się – każdy do swego domu.