Ufność prowiantem na drogę

Napisał

Jednym z podstawowych punktów wakacyjnych wyjazdów, wypraw, wędrówek, jest przygotowanie prowiantu na drogę; zaniedbanie w tej sprawie uznane byłoby za – przynajmniej – nierozsądek. Tymczasem Bóg, wyprawiając Izraelitów w drogę z Egiptu do Ziemi Obiecanej (czytaj: w nieznane), choć czuwał nad ich wyjściem, jak to wyraźnie mówi tekst, nie daje im jednak sposobności do przygotowania zapasów na drogę. A jednak to właśnie ufność wobec Boga jest gwarancją, że niczego nie zabraknie; natomiast brak ufności, ukazany w Ewangelii jako chęć pozbycia się Jezusa, skutkuje tym, że Pan się oddala i uzdrawia, owszem, wszystkich, ale tych tylko, którzy za Nim poszli.

Liturgia Słowa na sobotę XV tygodnia (rok I)

(Wj 12,37-42)
Izraelici wyruszyli z Ramses do Sukkot w liczbie około sześciuset tysięcy mężów pieszych, nie licząc dzieci. Także wielkie mnóstwo cudzoziemców wyruszyło z nimi, nadto drobne i większe bydło, i olbrzymi dobytek. Z ciasta, które wynieśli z Egiptu, wypiekli przaśne placki, ponieważ się nie zakwasiło. Wypędzeni z Egiptu, nie mogąc się zatrzymać, nie zdołali przygotować nawet zapasów na drogę. A pobyt Izraelitów w Egipcie trwał czterysta trzydzieści lat. I oto tego samego dnia, po upływie czterystu trzydziestu lat, wyszły wszystkie zastępy Pana z ziemi egipskiej. Tej nocy czuwał Pan nad wyjściem synów Izraela z ziemi egipskiej. Dlatego noc ta winna być czuwaniem na cześć Pana dla wszystkich Izraelitów po wszystkie pokolenia.

(Mt 12,14-21)
Faryzeusze wyszli i odbyli naradę przeciw Jezusowi, w jaki sposób Go zgładzić. Gdy się Jezus dowiedział o tym, oddalił się stamtąd. A wielu poszło za Nim i uzdrowił ich wszystkich. Lecz zabronił im surowo, żeby Go nie ujawniali. Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza: „Oto mój Sługa, którego wybrałem; Umiłowany mój, w którym moje serce ma upodobanie. Położę ducha mojego na Nim, a On zapowie Prawo narodom. Nie będzie się spierał ani krzyczał i nikt nie usłyszy na ulicach Jego głosu. Trzciny zgniecionej nie złamie ani knota tlejącego nie dogasi, aż zwycięsko sąd przeprowadzi. W Jego imieniu narody nadzieję pokładać będą”.