Miłosierny Bóg nieprzejednany

Napisał

Piękny fragment księgi Micheasza opisuje jaki jest Pan Bóg, używając wielkich kontrastów: z jednej strony mowa jest o miłosierdziu (rāḥam – wers 18), które to słowo odnosi do łona matki (reḥem), a zaraz o tym, że Bóg, jak wojownik w wojennym szale, zdepcze nasze nieprawości i wrzuci je (jak głaz, co odnosi do Egipcjan zabitych w Morzu Czerwonym – wers 19) w głębiny wód. Bóg okazuje się zajadłym wrogiem naszych grzechów, które tu opisane jako wróg, zostaną definitywnie pokonane. Dla nas więc, szukających przebaczenia, Bóg ma obfitą i bezwarunkową miłość. Dla zła – nieprzejednaną wrogość i zapowiedź całkowitej zagłady.

Liturgia Słowa na wtorek XVI tygodnia zwykłego (rok II)

(Mi 7,14-15.18-20)
Paś lud Twój laską Twoją, trzodę dziedzictwa Twego, co mieszka samotnie w lesie – pośród ogrodów. Niech wypasają Baszan i Gilead jak za dawnych czasów. Jak za dni Twego wyjścia z ziemi egipskiej ukaż nam dziwy! Któryż Bóg podobny Tobie, co oddalasz nieprawość, odpuszczasz występek Reszcie dziedzictwa Twego? Nie żywi On gniewu na zawsze, bo upodobał sobie miłosierdzie. Ulituje się znowu nad nami, zetrze nasze nieprawości i wrzuci w głębokości morskie wszystkie nasze grzechy. Okażesz wierność Jakubowi, Abrahamowi łaskawość, co poprzysiągłeś przodkom naszym od najdawniejszych czasów.

(Mt 12,46-50)
Gdy jeszcze przemawiał do tłumów, oto Jego Matka i bracia stanęli na dworze i chcieli z Nim mówić. Ktoś rzekł do Niego: Oto Twoja Matka i Twoi bracia stoją na dworze i chcą mówić z Tobą. Lecz On odpowiedział temu, który Mu to oznajmił: Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi? I wyciągnąwszy rękę ku swoim uczniom, rzekł: Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten Mi jest bratem, siostrą i matką.