Niech umiera nieżycie!

Napisał

 

Sianie to gubienie, rzucanie na ziemie, wręcz pogrzeb. Jezus wzywa dziś, żeby hojnie puszczać z rąk to czego się kurczowo trzymamy, co za wszelką cenę chcielibyśmy kontrolować, ba, żebyśmy byli gotowi dać temu umrzeć, bo inaczej udusimy to naszą dobrą wolą.

Jedynie ten, kto gotowy jest obficie tracić kontrolę, puszczać życie z rąk, może się spodziewać życia w obfitości.

ŚW. WAWRZYŃCA, DIAKONA I MĘCZENNIKA – ŚWIĘTO

(2 Kor 9,6-10)

Bracia:
Kto skąpo sieje, ten skąpo i zbiera, kto zaś hojnie sieje, ten hojnie też zbierać będzie. Każdy niech przeto postąpi tak, jak mu nakazuje jego własne serce, nie żałując i nie czując się przymuszonym, albowiem radosnego dawcę miłuje Bóg. A Bóg może zlać na was całą obfitość łaski, tak byście mając wszystkiego i zawsze pod dostatkiem, bogaci byli we wszystkie dobre uczynki według tego, co jest napisane: „Rozproszył, dał ubogim, sprawiedliwość Jego trwa na wieki”.
Ten zaś, który daje nasienie siewcy, i chleba dostarczy ku pokrzepieniu, i ziarno rozmnoży, i zwiększy plon waszej sprawiedliwości.

 

(J 12,24-26)

Jezus powiedział do swoich uczniów:
„Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity. Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne.
A kto by chciał mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli kto Mi służy, uczci go mój Ojciec”.