Trzy rzeczy zbawienne

Napisał

Powiedziałbym, że z dzisiejszej Liturgii Słowa wynikają dla mnie trzy ważne rzeczy:

  1. Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępiłpotępienie, czyli wieczne oddzielenie od Boga, które byłoby źródłem nieskończonego cierpienia, jest wynikiem naszego grzechu i dokonałoby się automatycznie, gdyby nie ingerencja Boga; innymi słowy – gdyby Bóg przez swego Syna nie wkroczył w historię, świat (ty i ja) potępiłby się mocą swego grzechu;
  2. Ale po to, by świat został przez Niego zbawionyzbawienie jest pomysłem Ojca na naszą beznadziejną sytuację; jest darmowym, całkowicie przez nas niezasłużonym działaniem, absolutnym miłosierdziem i tym samym oszałamiającym znakiem miłości;
  3. Jeśli kogo wąż ukąsił, a ukąszony spojrzał na węża z brązu, zostawał przy życiuforma zbawienia jest dziwna: śmierć Zbawiającego na krzyżu; jednak w naszej (beznadziejnej) sytuacji byłoby doprawdy komiczne komentować działania Tego, kto przychodzi nas ratować, więc po prostu trzeba zacząć spoglądać na ukrzyżowanego Pana z wiarą, że On i nikt inny.

Liturgia Słowa na święto Podwyższenia Krzyża

(Lb 21,4b-9)
W owych dniach podczas drogi lud stracił cierpliwość. I zaczęli mówić przeciw Bogu i Mojżeszowi: „Czemu wyprowadziliście nas z Egiptu, byśmy tu na pustyni pomarli? Nie ma chleba ani wody, a uprzykrzył się nam już ten pokarm mizerny”. Zesłał więc Pan na lud węże o jadzie palącym, które kąsały ludzi, tak że wielka liczba Izraelitów zmarła. Przybyli zatem ludzie do Mojżesza, mówiąc: „Zgrzeszyliśmy, szemrząc przeciw Panu i przeciwko tobie. Wstaw się za nami do Pana, aby oddalił od nas węże”. I wstawił się Mojżesz za ludem. Wtedy rzekł Pan do Mojżesza: „Sporządź węża i umieść go na wysokim palu; wtedy każdy ukąszony, jeśli tylko spojrzy na niego, zostanie przy życiu”. Sporządził więc Mojżesz węża z brązu i umieścił go na wysokim palu. I rzeczywiście, jeśli kogo wąż ukąsił, a ukąszony spojrzał na węża z brązu, zostawał przy życiu.

(J 3,13-17)
Jezus powiedział do Nikodema: „Nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił, Syna Człowieczego. A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony”.