Dwa liche argumenty

Napisał

Dziwnie brzmi w ustach faryzeuszów argument przeciw Jezusowi: żaden prorok nie powstał z Galilei, skoro – zgodnie z naszą wiedzą, z Galilei właśnie pochodził prorok Jonasz (zob. 2 Krl 14,25*), a według św. Hieronima – także i prorok Nahum. Ale mniejsza o wiedzę, skoro w grę wchodzą emocje: niechęć, uprzedzenia, co prowadzi najczęściej do wniosków tak błędnych, jak i nie poddających się łatwo zmianom, nawet w świetle prawdy. Drugim, choć w tekście chronologicznie pierwszym, argumentem przeciw Jezusowi jest coś jeszcze bardziej karkołomnego: ten człowiek nie może być Mesjaszem, ponieważ nikt ze  zwierzchników lub faryzeuszów w Niego nie uwierzył (co też było, zresztą, nieprawdą).

Bądźmy ostrożni, by i w naszym życiu nie stosować takich lichych argumentów, które prędzej czy później wyprowadzą nas na manowce i sowicie zaopatrzą w niepotrzebne cierpienie.

 

*) – zob. Joz 19,10.13 —> a stąd zajrzyj do Mt 4,12-15, żeby przeczytać o ziemi Zabulona.

 

Liturgia Słowa:

(Jr 11,18-20)
Pan mnie pouczył i dowiedziałem się; wtedy przejrzałem ich postępki. Ja zaś jak potulny baranek, którego prowadzą na zabicie, nie wiedziałem, że powzięli przeciw mnie zgubne plany: Zniszczmy drzewo wraz z jego mocą, zgładźmy go z ziemi żyjących, a jego imienia niech już nikt nie wspomina! Lecz Pan Zastępów jest sprawiedliwym sędzią, bada nerki i serce. Chciałbym zobaczyć Twoją zemstę nad nimi, albowiem Tobie powierzam moją sprawę.

(J 7,40-53)
Wśród słuchających Go tłumów odezwały się głosy: Ten prawdziwie jest prorokiem. Inni mówili: To jest Mesjasz. Ale – mówili drudzy – czyż Mesjasz przyjdzie z Galilei? Czyż Pismo nie mówi, że Mesjasz będzie pochodził z potomstwa Dawidowego i z miasteczka Betlejem? I powstało w tłumie rozdwojenie z Jego powodu. Niektórzy chcieli Go nawet pojmać, lecz nikt nie odważył się podnieść na Niego ręki. Wrócili więc strażnicy do arcykapłanów i faryzeuszów, a ci rzekli do nich: Czemuście Go nie pojmali? Strażnicy odpowiedzieli: Nigdy jeszcze nikt nie przemawiał tak, jak ten człowiek przemawia. Odpowiedzieli im faryzeusze: Czyż i wy daliście się zwieść? Czy ktoś ze zwierzchników lub faryzeuszów uwierzył w Niego? A ten tłum, który nie zna Prawa, jest przeklęty. Odezwał się do nich jeden spośród nich, Nikodem, ten, który przedtem przyszedł do Niego: Czy Prawo nasze potępia człowieka, zanim go wpierw przesłucha, i zbada, co czyni? Odpowiedzieli mu: Czy i ty jesteś z Galilei? Zbadaj, zobacz, że żaden prorok nie powstaje z Galilei. I rozeszli się – każdy do swego domu.