Zapiski na marginesie czytań, sporządzone w Rzymie

Napisał

Zapiski na marginesie czytań, sporządzone w Rzymie:
1 marca, w I Niedzielę Wielkiego Postu, czytamy o kuszeniu Chrystusa: o pierwszeństwie Słowa nad chlebem – w powietrzu słychać niepokojące wieści, już słychać pierwsze zalecenia dotyczące zachowywania bezpiecznych odległości;
8 marca, w II Niedzielę Wielkiego Postu, czytamy o Przemienieniu: o tej nadziei, którą daje Apostołom Pan, zanim nadejdzie trudny czas Paschy – o 18 30 celebrujemy w Bazylice XII Apostołów ostatnią Eucharystię z Ludem Bożym;
15 marca, w III Niedzielę Wielkiego Postu, czytamy o rozmowie Jezusa z Samarytanką: Jezus wyjaśnia jej, że Ojciec chce czcicieli w Duchu i Prawdzie, że świątynia w Jerozolimie nie jest jedynym miejscem kultu – Niedzielna Msza święta przy zamkniętych drzwiach kościoła;
22 marca, w IV Niedzielę Wielkiego Postu, czytamy o uzdrowieniu ślepego: Jezus wyjaśnia, że nie chodzi o szukanie winnych, ale o to, że i w takiej chorobie może się objawić chwała Boża – we Włoszech liczba zakażonych i zmarłych dramatycznie wzrasta;

29 marca, w V Niedzielę Wielkiego Postu, czytamy o śmierci Łazarza: Jezus wyjaśnia i tym razem, że: “Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą” – liczba zmarłych przekracza 10.000 osób.
Święty Paweł mówi, że jeśli jest w nas Duch, to nie ma co się obawiać, że ciało wprawdzie podlega śmierci, ale Bóg przywróci je do życia mocą mieszkającego w was swego Ducha. Ezekiel mówi o otwieraniu grobów.

05 kwietnia…
12 kwietnia…
19 kwietnia, w II Niedzielę Wielkanocy, czytamy o spotkaniu Zmartwychwstałego z Apostołami – drzwi Wieczernika są jeszcze zamknięte…
26 kwietnia, w III Niedzielę Wielkanocy, czytamy o uczniach z Emaus: idą! wyszli! spacerują!!! – będzie można wyjść?

franciszkanie · Homilia: V niedziela Wielkiego Postu A – 29 III 2020

 

CZYTANIA

(Ez 37, 12-14)
Tak mówi Pan Bóg: “Oto otwieram wasze groby i wydobywam was z grobów, ludu mój, i wiodę was do kraju Izraela, i poznacie, że Ja jestem Pan, gdy wasze groby otworzę i z grobów was wydobędę, ludu mój. Udzielę wam mego ducha, byście ożyli, i powiodę was do kraju waszego, i poznacie, że Ja, Pan, to powiedziałem i wykonam” – mówi Pan Bóg.

(Rz 8, 8-11)
Bracia: Ci, którzy według ciała żyją, Bogu podobać się nie mogą. Wy jednak nie żyjecie według ciała, lecz według Ducha, jeśli tylko Duch Boży w was mieszka Jeżeli zaś ktoś nie ma Ducha Chrystusowego, ten do Niego nie należy. Skoro zaś Chrystus w was mieszka, ciało wprawdzie podlega śmierci ze względu na skutki grzechu, duch jednak ma życie na skutek usprawiedliwienia. A jeżeli mieszka w was Duch Tego, który Jezusa wskrzesił z martwych, to Ten, co wskrzesił Chrystusa Jezusa z martwych, przywróci do życia wasze śmiertelne ciała mocą mieszkającego w was swego Ducha.

(J 11, 1-45)
Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: “Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz”. Jezus, usłyszawszy to, rzekł: “Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą”. A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: “Chodźmy znów do Judei”. Rzekli do Niego uczniowie: “Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?” Jezus im odpowiedział: “Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła”. To powiedział, a następnie rzekł do nich: “Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić”. Uczniowie rzekli do Niego: “Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje”. Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: “Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego”. A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: “Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć”. Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: “Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga”. Rzekł do niej Jezus: “Brat twój zmartwychwstanie”. Marta Mu odrzekła: “Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym”. Powiedział do niej Jezus: “Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?” Odpowiedziała Mu: “Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat”. Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: “Nauczyciel tu jest i woła cię”. Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: “Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł”. Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: “Gdzie go położyliście?” Odpowiedzieli Mu: “Panie, chodź i zobacz!” Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: “Oto jak go miłował!” Niektórzy zaś z nich powiedzieli: “Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?” A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: “Usuńcie kamień!” Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: “Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie”. Jezus rzekł do niej: “Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?” Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: “Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś”. To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: “Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!” I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: “Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić”. Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.